To małe miasteczko, w którym można porozmawiać z miejscowymi...
To małe miasteczko, w którym można porozmawiać z miejscowymi, którzy zawsze są bardzo gościnni i przyjaźni. Skorzystałem z okazji, żeby zjeść kurczaka z wolnego wybiegu z pirão (rodzaj owsianki kukurydzianej) z domowymi przyprawami. Wieczorem na dworcu autobusowym pojawił się sprzedawca winogronowych cukierków, które zaspokoiły moją ochotę na deser!