
Kraj pochodzenia
PolskaByłam w tym roku drugi raz, bo tak mi się spodobało za pierwszym. To miejsce dla tych, co pragną spokoju i ciszy. To nie jest hotel dla dzieci. Nie ma głośniej muzyki i animacji. Molo jest super. Na końcu jest głęboko z rafą jak w większości hoteli w Egipcie i tutaj w zależności od wiatru pływasz albo nie. Natomiast w połowie pomostu jest zejście do czegoś na kształt laguny i można snorkować do woli. Piękno ogrodów jest nie do opisania. Raj na środku pustyni. Dwa super baseny, ale i tak większość osób leży na pięknej plaży. Dobre jedzonko. Sielankowa oaza dla tych, co pragną wypocząć od zgiełku tego świata.
Z rzeczy dziwnych: hotel ma swój czas, co jest totalnie niezrozumiałe dla turystów i wprowadza zamęt na recepcji. Trzeba też zapłacić za internet 15€/tydzień i jest do przełknięcia. Jeżeli jedziecie z lotniska w Marsa Alam, to jest długa podróż przez pustynię 2,5h wzdłuż wybrzeża. Nawierzchnia miejscami jest tragiczna, ale jest! Dojazd do hotelu dużo kosztuje, ale warto.