
Kraj pochodzenia
PolskaPrzyjechaliśmy po 22:30, ale na nas czekano i nas ugoszczono. Restauracja była już zamknięta, ale i tak mogliśmy się napić piwa. No to jest fajne. Sam obiekt przepięknie położony, wysoko na zboczu góry. Rano pan z obsługi opowiedział nam o elektrowni przy której położony jest hotel, zaopatrującej w prąd 20% Norwegii, pokazał mapy tuneli wydrążonych w zboczach gór, kryjących podziemne turbiny wodne, pokazał projekt budowy pawilonu turystycznego związanego z elektrownią. Co za miejsce z fantazją! Inspirujące. Wyspaliśmy się i rano dostaliśmy bardzo smaczne śniadanie. Będziemy obserwować kiedy zbudowane zostanie planowane muzeum, by znów tam wrócić.